środa, 6 stycznia 2016

10. Czas leci niepostrzeżenie.

Doznałam szoku, kiedy spostrzegłam, że ostatni post, jaki tu napisałam pochodzi z 16 października. To kupa czasu. Prawda jest jednak taka, że w Anglii nie miałam czasu tak naprawdę na nic, rzadko udawało mi się porozmawiać nawet z mamą przez telefon, czy na fejsie. Z całego serca podziwiam blogi emigrantów lub osób na wymianach w innych krajach, którym jakoś udaje się zagospodarować ten czas i przelać do blogosfery parę swych przemyśleń odnośnie kraju, w jakim się znaleźli.


Na pocieszenie mogę dać jeszcze kilka zdjęć i obiecać specjalną notkę, poświęconą całemu listopadowi, który spędziłam na wyspach Brytyjskich.








Okres świąteczny w Plymouth, podobnie jak u nas, zaczyna się już w listopadzie, zaraz po Halloween (nie bez powodu z resztą powstał film Miasteczko Halloween) i w ten czas całe Plymouth zamienia się w świąteczne miasteczko, pełne lampek, ozdób świątecznych i przyozdobionych choinek. Niestety wszystkie zdjęcia jakie posiadam są porozmazywane i zdecydowanie nie nadają się do publikacji. 

Skoro jesteśmy już przy świętach... Wiem, że jest już bardzo późno, ale mam nadzieję, że przebiegły Wam wszystkim w spokojnej i miłej atmosferze, że Mikołaj był hojny i, że były one naprawdę magiczne. To samo tyczy się Sylwestra i Nowego Roku - że wesołą stopą weszliście w ten 2016 rok, że Wasze postanowienia noworoczne spełnią się co do jednego i życzę Wam, by uśmiech nigdy nie schodził Wam z buziek. 
Jeśli zaś chodzi o moje noworoczne postanowienia... Cóż, miałam nie robić takiej listy, jednak za namową kogoś specjalnego w końcu to uczyniłam. Czy wzięłam się w związku z tym do pracy? Ano nie bardzo. To znaczy, owszem, wzięłam się, niestety jednak jestem mocno chybotliwym i nie wszystko zawsze mi wychodzi tak, jak to sobie zaplanuję. Myślę, że nad tym też muszę mocno popracować. 
Ja święta spędziłam pierwszy raz dosyć pracowicie bo i pierwszy raz z mamą postanowiłyśmy zrobić coś więcej niż tylko sałatkę jarzynową. Makowiec w kształcie choinki wszystkim smakował a i piernikowe choinki oblane lukrowym śniegiem, które porozdawałyśmy na prezenty, również wszystkim się podobały. Żałuję, że nie zrobiłam im porządnych zdjęć.

Jako ciekawostkę na koniec dodam jeszcze, że każdy kto czytał notkę o eliksirze włosowym, zdecydowanie powinien go zrobić, nawet teraz, na zimę, gdy chwyciły mrozy i spadł w końcu tak nielubiany przeze mnie śnieg. Może nie należy on do napoi rozgrzewających, ale zdecydowanie poprawia odporność. Przed wyjazdem piłam go często, jednak w Anglii nie miałam zwyczajnie sposobności wytwarzania go sobie. Jaki był tego efekt? Pod koniec listopada chodziłam do pracy z gorączką i zawalonym nosem, a po powrocie siedziałam w domu na antybiotyku przez ponad tydzień.
Nic fajnego. Dlatego każdemu, kto chce w smaczny sposób poprawić sobie odporność (lub kondycję włosów) gorąco go polecam ;)

Zapomniałam się jeszcze pochwalić jednym z moich nabytków w Anglii! Gdy odwiedziłam z moją współlokatorką Primark i zobaczyłam uroczą piżamkę-myszę, wprost nie mogłam się oprzeć i zwyczajnie ją kupiłam.

Gdy naciskam jej nosek, wydaje piski podobne do tych, które są w zabawkach dla psów. Jest super cieplutka (czasem muszę w pokoju wyłączać grzejnik), bardzo wygodna i milutka w dotyku. W dodatku było z nią mnóstwo śmiechu, bo zmuszona byłam do założenia jej w dniu powrotu, ponieważ nie mieściła mi się walizki ;) i tym sposobem na lotnisku Heathrow w Londynie robiłam niesamowitą furorę. 



Jeszcze raz życzę wam Szczęśliwego Nowego Roku i tulam cieplutko,
Karoll.

9 komentarzy:

  1. Czas leci szybciej nie tylko za granicą ;)

    zapraszam na bloga-klik

    OdpowiedzUsuń
  2. Te święta minęły naprawdę wyjątkowo szybko :p. Zazdroszczę, chętnie odwiedziłabym Plymouth, szczególnie w okresie świątecznym ;). Jaka świetna piżamka :D.
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam, jeśli kiedyś będziesz miała okazję ;) wspaniała, nadmorska kraina.

      Usuń
  3. Chyba powinnam pić taki eliksir skoro jest dobry na odporność. Twoje włosy są cudowne, strasznie inspirujące!

    http://magdalens-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. super piżamka :D
    wspólna obserwacja? :) ja już obserwuje :) liczę na rewanż :) pozdrawiam :*

    http://pazzz21.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny blog. Zapraszam do siebie http://worldbyjulie.blogspot.com/ Może obserwacja za obserwację?

    OdpowiedzUsuń